"O nic nie pytaj, zapomnij co było.
Przepraszam za smutek, dziekuję za miłość.
(...)
Chcę żebyś był przy mnie, wystarczy mi to teraz,
byś mnie duchowo wspierał, na dobre i na złe."
Naiwność.... No nienawidze tego słowa. Bo jak bardzo bym nie chciała to naiwna jestem. Nie potrafie sobie poradzic z najprostszą rzeczą, daję sie wplątać. A jeśli mi zależy zawsze ta osoba ma wyjebane... Ile można się starac? To chore.!!
Dlaczego kochamy tych co nami gardzą,
a gardzimy tymi co nas kochają?
Dlaczego?!